Witajcie!
Czy kiedykolwiek marzyliscie o miejscu, w którym czas płynie wolniej, a każdy oddech pachnie naturą? W Kunesti tworzymy przestrzeń, w której te marzenia stają się rzeczywistością. Jesteśmy czymś więcej niż sklepem z meblami – jesteśmy opowieścią o bliskości, o śmiechu dzieci w ogrodzie, o wieczorach spędzonych pod gwiazdami.
Nasza podróż zaczęła się od pragnienia stworzenia mebli, które nie tylko zdobią przestrzeń, ale i łączą ludzi. Wierzymy, że to właśnie w otoczeniu natury rodzą się najcenniejsze wspomnienia. Dlatego inspiracje czerpiemy z prostoty, harmonii i piękna otaczającego nas świata.
W Kunesti znajdziesz nie tylko sofy i stoły, ale przede wszystkim zaproszenie do życia pełnego radości. Nasze meble to towarzysze poranków z kawą na tarasie, popołudniowych zabaw z dziećmi i wieczornych rozmów z przyjaciółmi. Każdy element jest starannie zaprojektowany, aby dawać Ci komfort, styl i trwałość na lata.
Jesteśmy społecznością ludzi, którzy cenią sobie autentyczność, bliskość i piękno natury. Dołącz do nas i stwórz z Kunesti swoją własną historię – historię pełną radości, relaksu i niezapomnianych chwil.
Porady i inspiracje
Jak urządzić taras na przełom sezonów? Przewodnik po jesiennym wypoczynku na świeżym powietrzu
Gdy sierpień powoli ustępuje miejsca wrześniowej rześkości, domowy rytm wcale nie musi zamykać się w czterech ścianach salonu. Słońce świeci niżej, dając wyjątkowo ciepłe, maślane światło, a popołudniowy upał zamienia się w przyjemne, orzeźwiające powietrze. To idealny moment na wyciszenie i celebrowanie długich rozmów pod gwiazdami. Przełom sezonów to czas, kiedy elegancki taras przy domu zyskuje zupełnie nowy, kameralny charakter. Wystarczy kilka prostych zmian w aranżacji i przemyślane podejście do tekstur, by przydomowy azyl służył domownikom aż do późnej jesieni. 1. Zmysłowa grzebień tekstur: Pledy, światło i zapach natury Wraz z chłodniejszymi wieczorami największą rolę w strefie wypoczynkowej zaczynają grać materiały. Przytulność buduje się warstwowo, łącząc zmysł dotyku z odpowiednią oprawą świetlną: Warstwowe tkaniny: Zwiewne, letnie poduchy warto uzupełnić o grube, mięsiste pledy z dodatkiem wełny lub wełny czesankowej w odcieniach piasku, ciepłego karmelu i szmaragdowej zieleni. Gęsty splot zatrzymuje ciepło nagromadzone w ciągu dnia, pozwalając komfortowo spędzać czas na zewnątrz. Niskie, punktowe światło: Zamień górne, ostre oświetlenie na kameralny teatr cieni. Mobilne lampiony ustawione bezpośrednio na deskach tarasowych oraz świece w szklanych osłonach budują intymny nastrój, a miękkie światło uroczo ślizga się po fakturach mebli. Zapachy przełomu miesięcy: Dojrzały wrzesień to czas ziół i traw. Postaw na stoliku kawowym gałązki suszonej lawendy, rozmarynu lub rozgniecionej szałwii, które w połączeniu z ciepłym naparem z imbirem działają kojąco na przebodźcowany układ nerwowy. 2. Wrześniowa florystyka w donicach: Co posadzić na koniec lata? Porządkowanie ogrodowych rabat wcale nie oznacza rezygnacji z dojrzałej, szlachetnej zieleni. Zamiast przekwitających letnich kwiatów, warto wprowadzić gatunki, które osiągają szczyt formy właśnie teraz: Trawy pampasowe i rozplenice: Ich puszyste kłosy miękko falują na wietrze, tworząc naturalny, uspokajający parawan i odgradzając strefę relaksu od miejskiego zgiełku. Wrzosy i rozchodniki okazłe: Srebrzyste liście i maślane, pudrowe odcienie doskonale komponują się ze stonowaną paletą barw nowo projektowanych przestrzeni. Kapusta ozdobna i starce: Nadają strukturę ceramicznym donicom i zachowują nienaganny wygląd nawet podczas pierwszych porannych przymrozków. Gdy surowa, dojrzała zieleń roślin spotyka się z ciepłą, matową ramą stelaży oraz sprężystymi poduchami, cała strefa wypoczynkowa staje się spójną częścią architektury krajobrazu. 3. Smak wczesnej jesieni: Prosty przepis na rozgrzewający napar rozmarynowy Dobre popołudnie na świeżym powietrzu wymaga oprawy, która rozgrzewa od środka. Zamiast mrożonych lemoniad, u progu września warto sięgnąć po napar ze świeżych ziół i cytrusów. Składniki: 2 gałązki świeżego rozmarynu 3 plastry dojrzałej pomarańczy 2 plastry świeżego imbiru 1 łyżka miodu wrzosowego lub wielokwiatowego Gorąca, ale nie wrząca woda (ok. 80°C) Przygotowanie: Rozmaryn i imbir umieść w pojemnym, szklanym dzbanku. Delikatnie dociśnij łyżką plastry pomarańczy, by puściły odrobinę soku. Całość zalej gorącą wodą, dodaj miód i odstaw pod przykryciem na 5 minut. Podawaj w grubszych, ceramicznych kubkach, które długo trzymają ciepło w dłoniach, gdy obserwujesz zachodzące nad ogrodowym zielnikiem słońce. Inwestycja w codzienne wyciszenie Współczesna strefa relaksu w ogrodzie przestaje być jedynie sezonowym dodatkiem, a staje się naturalnym przedłużeniem domowego salonu. Niezależnie od tego, czy aranżujesz obszerny taras w warszawskiej wilii, czy kameralny ogród przydomowy, kluczem pozostaje jakość wybranych materiałów oraz wygoda, która nie wymaga od Ciebie żadnych kompromisów. Zadbaj o swoją przestrzeń na przełomie sezonów i podaruj sobie jeszcze więcej niespiesznych poranków z gorącą kawą oraz długich, wrześniowych wieczorów pod gołym niebem.
Czytaj dalejMały balkon w bloku: jak urządzić przytulny kącik na świeżym powietrzu
Dwa lub trzy metry kwadratowe gresu w miejskim bloku wystarczą, by stworzyć najprzyjemniejszy punkt w całym mieszkaniu. Niewielki balkon nie musi służyć za suszarkę na pranie ani składzik na kartony. Przy odrobinie wyczucia proporcji łatwo zamienić go w kameralny kąt na poranną czarną kawę i cichy wieczór z książką. Postaw na jeden wygodny akcent Najczęstszy błąd na małym metrażu to wciskanie na siłę pełnych kompletów – stołu i czterech składanych krzeseł, między którymi trzeba się potem przeciskać. Zamiast dzielić wąski plac na drobne kawałki, lepiej wybrać jeden mebel główny. Szeroki, niski fotel o obłych kształtach albo głęboki, kompaktowy szezlong z poduszkami da o wiele więcej realnej wygody niż cała bateria twardych krzesełek. Zieleń pnij do góry Każda doniczka postawiona bezpośrednio na posadzce odbiera cenne miejsce na nogi. Jeśli chcesz odciąć się od wzroku sąsiadów i stworzyć zielone tło, wykorzystaj ściany i balustrady: Donice montowane po zewnętrznej stronie barierki zostawiają całą podłogę wolną. Prosty, drewniany panel na bocznej ścianie pozwala puścić pnącza (np. bluszcz czy wiciokrzew) pionowo do góry. Wąska, wisząca półka pomieści świeże zioła – miętę do zimnej wody, bazylię i rozmaryn. Lekkość wizualna i miejski reset Ciasny balkon nie lubi ciemnych, bryłowatych mebli, które blokują światło wpadające do pokoju. Jasna paleta – piaskowe beże, złamana biel czy ciepłe, ziemiste odcienie – sprawia, że przestrzeń wydaje się optycznie większa. Dopełnieniem są odporne na wilgoć poduchy oraz luźno rzucony pled na chłodniejsze wieczory. Jeden przenośny lampion o ciepłym cieple światła postawiony w kącie buduje nastrój bez konieczności ciągnięcia kabli przez całe mieszkanie. Kawa wypita na świeżym powietrzu smakuje zupełnie inaczej, niezależnie od tego, czy patrzysz na Warszawskie centrum, czy na dachy sąsiednich kamienic. Wystarczy usiąść wygodnie, zwolnić obroty i po prostu cieszyć się chwilą!
Czytaj dalejLeniwe niedzielne śniadanie na świeżym powietrzu. Przepis na puszyste racuchy z jagodami i sekret strefy jadalnianej na tarasie
Są w roku takie poranki, które od pierwszych sekund proszą o to, by zwolnić. Kiedy sierpień przynosi miękkie, złociste światło, a chłodne, poranne powietrze powoli ustępuje miejsca letniemu ciepłu, domowy rytm naturalnie przenosi się za okno. Bose stopy stykają się z gładką, przyjemną posadzką, w ogrodzie słychać cichy szum traw pampasowych, a w powietrzu unosi się zapach świeżo parzonej kawy. Leniwe, niedzielne śniadanie na świeżym powietrzu to nie po prostu posiłek. To celebrowanie obecności bliskich, brak pośpiechu i moment, w którym czas przestaje liczyć sekundy. Aby poranek stał się pełnym doświadczeniem dla wszystkich zmysłów, warto zadbać o dwa elementy: prosty, dojrzały smak lata na talerzu oraz przestrzeń, która otula pełnym komfortem. Smak domowego poranka: Puszyste racuchy ze świeżymi leśnymi jagodami Sierpień to idealny moment na słodkie, dojrzałe owoce. Ten przepis opiera się na prostocie i zapachach, które natychmiast przywołują najpiękniejsze wspomnienia z dzieciństwa. Składniki: 250 g mąki pszennej (najlepiej typ 450 lub 500) 15 g świeżych drożdży 1 szklanka ciepłego, pełnotłustego mleka 1 jajko od wiejskiego chowa 1 łyżka cukru z prawdziwą wanilią Szczypta soli morskiej 1 szklanka świeżych leśnych jagód (lub borówek) Masło klarowane do delikatnego smażenia Cukier puder do oprószenia Przygotowanie: W małej miseczce rozkrusz drożdże, zalej je połową ciepłego mleka, dodaj łyżeczkę cukru i łyżkę mąki. Odstaw w ciepłe miejsce na 10 minut. Do dużej miski przesiej mąkę, dodaj resztę mleka, jajko, cukier waniliowy oraz wyrośnięty rozczyn. Zgnieć gładkie, dość gęste ciasto i odstaw pod ściereczką na 30 minut. Gdy ciasto podwoi swoją objętość, delikatnie wmieszaj w nie opłukane i osuszone jagody. Na patelni rozgrzej odrobinę masła klarowanego. Kładź łyżką małe, okrągłe porcje ciasta i smaż na wolnym ogniu z obu stron na złocisty kolor. Podawaj gorące, ułożone na dużej, drewnianej desce, delikatnie oprószone cukrem pudrem. Elegancja tego dania tkwi w sposobie jego podania. Postaw deskę na środku stołu, dodaj dzbanek ze świeżym sokiem z cytrusów i pozwól, by każdy sięgał po dokładkę dokładnie wtedy, kiedy ma na to ochotę. Sekret strefy jadalnianej na tarasie: Gdy design spotyka się z naturą Wiele osób zastanawia się, jak sprawić, by elegancki taras przy domu stał się naturalną kontynuacją salonu. Odpowiedź kryje się w harmonii formy, ergonomii i doborze materiałów, które zapraszają do wielogodzinnego przebywania na zewnątrz. Jeśli planujesz stworzyć własną strefę jadalnianą na tarasie, zwróć uwagę na kilka kluczowych detali: 1. Dotyk i temperatura materiałów Poranne słońce potrafi być intensywne. Wybierając blaty stołów oraz tapicerkę krzeseł, postaw na rozwiązania, które pozostają przyjemnie chłodne i miłe dla odsłoniętej skóry. Tkaniny o wyrazistym, mięsistym splocie dodają przestrzeni salonowej przytulności, będąc jednocześnie w pełni odporne na poranną rosę czy przypadkowe kropelki soku. 2. Ergonomia długich rozmów Śniadanie na świeżym powietrzu rzadko kończy się wraz z ostatnim kęsem. Krzesła i fotele jadalniane powinny być zaprojektowane tak, by delikatnie podtrzymywać kręgosłup i zdejmując napięcie z karku. Szlachetne, obłe linie mebli nie blokują przestrzeni wizualnie, dzięki czemu strefa relaksu w ogrodzie wydaje się optycznie większa i pełna oddechu. 3. Płynny przewodnik wzroku Planując meble tarasowe warto pomyśleć o tym, jak cała kompozycja prezentuje się z wnętrza domu. Gdy stół jadalniany i otaczająca go zieleń tworzą spójną paletę barw, roztacza się widok, który cieszy oczy przez cały rok, a nie tylko w szczycie sezonu. Inwestycja w codzienne momenty Prawdziwy luksus we współczesnym świecie to nie rzecz, którą stawiamy na pokaz. To przestrzeń i czas, które pozwalają nam zregenerować siły, skosztować prostych przyjemności i być blisko tych, którzy są dla nas najważniejsi. Gdy luksusowe meble ogrodowe przestają być tylko elementem wyposażenia, a stają się tłem dla niespiesznych rozmów, śmiechu i porannej kawy, dom zyskuje zupełnie nową, najpiękniejszą opowieść.
Czytaj dalejZaokienny spektakl. Jak oswoić lipcowe burze i odnaleźć urok w letnich ulewach?
Lipiec w Polsce ma swoje niezaprzeczalne prawa. Po kilku dniach obezwładniającego upału niebo nagle ciemnieje, powietrze gęstnieje od elektryczności, a pierwsze ciężkie krople deszczu uderzają w rozgrzane szyby i liście w ogrodzie. Lipcowa burza – gwałtowna, niespodziewana i bezkompromisowa – potrafi w kilka minut wywrócić do góry nogami nawet najlepiej zaplanowane popołudnie. Zamiast jednak irytować się na zmianę pogody czy w pośpiechu uciekać do zamkniętego pokoju, warto spojrzeć na burzę jak na potrzebny, oczyszczający reset natury. To nie przeszkoda – to po prostu zmiana scenografii. Jak przygotować przestrzeń wokół siebie i przejść przez letnie ulewy ze spokojem, przytulnością i uśmiechem? 1. Pięciominutowy rytuał przed pierwszym piorunem Gdy w oddali słychać pierwsze ciche mruczenie nieba, nie ma powodu do paniki. Wystarczy krótki, sprawny rytuał, który pozwoli Ci spokojnie obserwować żywioł, bez martwienia się o stan domowego otoczenia. Zabezpiecz drobiazgi: Wiatr przed burzą potrafi być bardzo porywisty. Zepnij parasol, schowaj lekkie pledy, tekstylne serwety ze stołu i drobne doniczki z rantów balustrad. Zadbaj o okna: Uchylone dachowe okna to klasyczny błąd letnich popołudni. Zamknij je w pierwszej kolejności, zanim nadejdzie ściana deszczu. Odetchnij spokojem: Jeśli masz poduszkowe meble na zadaszonym tarasie czy werandzie, pozwól im zostać na swoim miejscu. Dobrej jakości tkaniny outdoorowe i nowoczesne pianki doskonale radzą sobie z wilgocią w powietrzu, a Ty nie musisz tracić energii na noszenie ciężarów. 2. Sztuka obserwacji – bezpieczna strefa komfortu Najpiękniejszy moment burzy to ten, kiedy jesteś już bezpieczny w środku, a na zewnątrz szaleje żywioł. Stwórz sobie mały azyl przy oknie lub na osłoniętym, zadaszonym ganku. Usiądź w głębokim fotelu, opuść nieco rolety, by stworzyć kameralny półmrok, i po prostu patrz. Szum ulewnego deszczu działającego jak naturalny biały szum jest jednym z najbardziej wyciszających dźwięków w naturze. To idealna okazja, by bez poczucia winy odłożyć telefon, otworzyć książkę, na którą od dawna brakowało czasu, albo po prostu pozwolić myślom swobodnie odpłynąć. 3. Smak i zapach deszczowego popołudnia Gwałtowny spadek temperatury podczas ulewy sprawia, że ciało natychmiast reaguje na chłód. To doskonały pretekst do zrobienia czegoś rozgrzewającego dla zmysłów. Zamiast mrożonej kawy, przygotuj napar ze świeżego imbiru, cytryny i miodu albo klasyczną, liściastą herbatę z dodatkiem plastra pomarańczy i rozmarynu. Zapal świecę o nutach drewna cedarowego, bursztynu lub kadzidłowca – jej ciepły blask stworzy niesamowity kontrast z szarością za oknem. 4. Petrichor – najpiękniejszy aromat polskiego lata Czy wiesz, że zapach, który pojawia się po ulewie, ma swoją oficjalną nazwę? To petrichor – wyrazista, ziemista nuta zapachowa powstająca, gdy krople deszczu uderzają w wysuszoną glebę, uwalniając cząsteczki organiczne i olejki roślinne. Gdy nawałnica minie, nie czekaj. Otwórz szeroko okna i drzwi tarasowe. Wpuść do domu niezwykle rześkie, rzeźwiące powietrze nasycone ozonem i zapachem mokrej trawy. To absolutnie najczystszy i najbardziej kojący zapach, jaki serwuje nam polskie lato – zwłaszcza po wielodniowych falach afrykańskich upałów. A jak Wy spędzacie deszczowe godziny? Wolicie obserwować błyskawice z ciepłą herbatą w dłoni, czy wykorzystujecie ten czas na głęboki, regenerujący sen przy szumie deszczu? Dbajcie o siebie, szukajcie przytulności w każdych warunkach i... have some joy bez względu na to, co wskazuje barometr!
Czytaj dalej




